Pierwszy biwak

Kasia nie mogła się nadziwić, że Ewelina nigdy wcześniej nie była na biwaku. Sama jako harcerka jeździła od dziecka na obozy, rajdy i biwaki. Oczywiście była podekscytowana, to w końcu był pierwszy biwak w liceum. Nowa klasa, nowe koleżanki, nowi koledzy, formujące się paczki przyjaciół. Jezioro, plaża, niewykluczona kąpiel, wszystko w zależności od pogody. Na pewno trzeba było dobrze przemyśleć, co ze sobą wziąć, bo miało być trochę chodzenia, nie ma co niepotrzebnie dźwigać zbędnego bagażu. Przejrzała swoją garderobę i wiele jej rzeczy nie nadawało się do użytku. Należało kupić kilka koszulek i na pewno rozejrzeć się jakie są modne stroje kąpielowe jednoczęściowe. Obecny mama jej kupiła kilka lat temu, był rozciągnięty i wyblakły. Nie mogła w czymś takim pokazać się przed nową klasą. Zapytała Eweliny jak u niej to wygląda. Okazało się, że Ewelina ma nowy strój, kupiony w zeszłym roku przed wakacjami. Ale ochoczo zgodziła się pójść z Kasią na zakupy i jej doradzić. Planowały to od kilku dni, aż zostało niewiele czasu i musiały wybrać się w środę. 

Strój młodzieżowy

Zanim poszły Kasia poprosiła Ewelinę, żeby jej wysłała zdjęcie jej stroju, bo była ciekawa jaka teraz jest moda. Okazało się, że mama kupiła Ewelinie strój z jakimś dziecięcym motywem. Był uroczy, ale dla dziewczynki z podstawówki, a nie z liceum. Uzmysłowiła koleżance, że lepiej byłoby, gdyby wytłumaczyła mamie subtelną różnicę. Mama na początku nie chciała o niczym słyszeć, powiedziała, że strój jest nowy, dobrej jakości i może jej jeszcze kilka lat służyć, bo przecież zakłada go tylko kilka razy w roku. Ewelina wytłumaczyła swoje położenie i to, że nowi znajomi mogą się z niej śmiać, jeśli jako licealistka będzie miała strój z syrenką. Mama wreszcie zrozumiała, jakie to dla córki jest ważne. Zgodziła się sfinansować młodzieżowy strój kąpielowy dla córki, ale od razu zastrzegła warunek – nie może być w kolorze czarnym. Nie znosiła tego koloru, był depresyjny i źle jej się kojarzył. Lubiła wesołe, żywe kolory, zwłaszcza latem. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *